English version

TER

A gdzie kompozytorki?? Spokojnie, będą! Reprezentowane np. przez Magdę Ter, jedną z niewielu polskich artystek grających na żywo na syntezatorach modularnych. Mogliście usłyszeć ją już wcześniej na Unsoundzie, na festiwalu Tauron Nowa Muzyka czy Open Source Art, lecz nigdy jako kompozytorkę muzycznej ilustracji do filmu. Występowała solo i w zespołach, m.in. Brasil czy the Gallowbrothers Band, stale współpracuje z (Tomkiem) MIRTem. Jej debiutancki solowy album „Fingerprints” (cat|sun, 2013) spotkał się z ciepłym przyjęciem słuchaczy i krytyków, zarówno polskich, jak i zagranicznych. Podobnie jak najnowszy pt. „Remains” (2017, oficyna Jasień), który ewoluował od albumu opartego na samplach i sztywno wiążących całość sekwencjach, ku bardziej swobodnej formie dzięki wyimprowizowanym na modularze śladom. To kompromis pomiędzy statyczną, eksperymentalną muzyką tła a kojącymi mignięciami techno i oszczędnymi samplami gongów czy dzwonków. Z tego względu muzyki TER nie sposób zaklasyfikować do jednego gatunku, o czym będziemy mogli przekonać się już w maju w Krakowie. Artystka zainspiruje się filmem Kennetha Angera pt. “RABBIT’S MOON” (1972), który w onirycznej sekwencji łączy wątki z comedia dell’arte z elementami japońskiego folkloru i azteckiej mitologii.